Do mieszkanki Żyrardowa zadzwonił oszust, który podawał się za pracownika banku. Wmówił kobiecie, że na jej koncie będą prowadzone działania informatyczne, które mogą utrudnić jej korzystanie z finansów. W związku z tym zaproponował jej pomoc przy instalacji aplikacji, przez którą ulepszy jej konta. Poinformował ją również, aby nie przejmowała się wiadomościami z banku, ponieważ są to błędne informacje wysyłane przez system. Wstępne straty są szacowane na około 115 tys. złotych. Swoje 50 tys. złotych straciła również młoda mieszkanka Siedlec, która rozmówcy telefonicznemu dała się wmanewrować w operacje bankowe.

Do żyrardowskiej komendy zgłosiła się mieszkanka miasta, która powiadomiła o oszustwie. Z relacji kobiety wynikało, że zadzwonił do niej mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku. Poinformował ją, że w systemie bankowym doszło do błędu informatycznego, który może powodować utrudnienia w korzystaniu z finansów. Następnie poprosił ją, aby zainstalowała aplikację przez którą, ma zalogować się na swoje konto bankowe, żeby móc zlikwidować błąd. W międzyczasie 46-latka zaczęła otrzymywać smsy z banku, które dotyczyły między innymi zmiany narzędzia autoryzacji, podpisania pożyczki, zmiany limitów przelewów oraz dokonywanych przelewów. Kobieta została poinstruowana przez rozmówcę, że są to błędne wiadomości wysyłane przez system. Podczas rozmowy kobieta korzystając z Internetu sprawdziła numer telefonu, który wyświetlił jej się na ekranie telefonu oraz imię i nazwisko pracownika jakie zostały jej podane. Okazało się, że w jej banku rzeczywiście pracuje człowiek o takich danych oraz, że numer jaki się wyświetlił to kontakt infolinii banku.

Niestety dopiero po zakończonej rozmowie kobieta zorientowała się, że została oszukana, a z jej konta zniknęły oszczędności oraz zostały zaciągnie pożyczki. Wstępnie poniesione straty zostały oszacowane na około 115 tys. złotych.

Bardzo podobna sytuacja miała miejsce w Siedlcach gdzie do 28-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podając się za pracownika banku, w którym posiada konto. Podczas rozmowy nakłonił ją by założyła subkonto. Kobieta wypłaciła z bankomatu pieniądze z rachunku bankowego, a następnie wpłaciła je w bankomacie poprzez kody BLIK przekazywane przez rozmówcę. Pieniądze rzekomo miały się znaleźć na rachuneku rezerwowym tego samego banku. Już po przeprowadzeniu tej operacji kobiecie rozładował się telefon. Kiedy po chwili zadzwoniła do rzekomego pracownika banku, aby jeszcze o coś dopytać, w telefonie usłyszała prawdziwego pracownika banku, który to wysłuchaniu historii uświadomił 28-latce, że padła ofiarą oszustwa. Straty jakie poniosła kobieta to 50 tys. złotych.

Apelujemy, aby zawsze zachowywać szczególną ostrożność, kiedy dzwoni do nas osoba, która podaje się za pracownika instytucji i prosi o instalowanie oprogramowania do zdalnego dostępu czy do komputera. Szczególnie należy być czujnym, jeżeli prosi nas o zalogowanie do bankowości elektronicznej lub podawanie danych do logowania. Pamiętajmy, że numer infolinii bankowej jest jednostronny. To my możemy zadzwonić na infolinię lecz pracownik infolinii do nas nie.

Przypominamy, w przypadku podejrzenia oszustwa natychmiast informujmy Policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Autor: st. sierż. Monika Michalczyk/ nadkom. Agnieszka Świerczewska