[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Siedlce – Górnik Łęczna 1:1 – punkt dla Pogoni w 23. kolejce Betclic 1. ligi

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Siedlce – Górnik Łęczna 1:1 – punkt dla Pogoni w 23. kolejce Betclic 1. ligi

Pogoń Siedlce – Górnik Łęczna 1:1 (HT: 0:0). Na Stadionie ROSRRiT w Siedlcach kibice przeżyli rollercoaster emocji: po karnym dla gości w 61. minucie wydawało się, że trzy punkty odjadą z Łęcznej, ale w doliczonym czasie Karol Podliński wyrównał i pozwolił gospodarzom świętować cenny remis.

Pierwsza połowa miała twardy, momentami taktyczny przebieg. Obie ekipy pilnowały tyłów, blisko było jednak już w 24. minucie, gdy Fryderyk Janaszek trafił w słupek – znak, że goście nie zamierzają się tylko bronić. Do przerwy – zasłużone 0:0, bez większego pola do narzekań dla siedleckich fanów, choć nerwy już dawały o sobie znać.

Karny Spacila – kontry i błąd w obronie

Po przerwie tempo wzrosło, ale konkret przyniosła dopiero 61. minuta. Damian Jakubik sfaulował w polu karnym, arbiter podyktował rzut karny, a Branislav Spacil pewnie wykorzystał szansę z 11 metrów i wyprowadził Górnik na prowadzenie. To trafienie podziałało na gospodarzy jak zimny prysznic. Pogoń próbowała odpowiedzieć, zmiany trenera miały ożywić ofensywę – w 64. minucie na boisku pojawili się Jakub Zbrog i Jarosław Niezgoda, a gra stała się bardziej bezpośrednia. Mimo kilku prób i zwiększonego naporu, goście utrzymywali przewagę jednego gola i wydawało się, że trzy punkty ujadą do Łęcznej.

Żółte kartki lały się rytmicznie – jeszcze przed przerwą Spacil został upomniany, potem kartek dołożyli między innymi Zielonka i sam Jakubik. Emocje rosły, faule i przepychanki coraz częściej przerywały akcje.

Doliczony czas – euforia na ROSRRiT

Kiedy wydawało się, że spotkanie już nie zdąży się odwrócić, w doliczonym czasie doszło do sceny, którą długo będą wspominać siedleccy kibice. Po strzale Jakuba Zbroga, który odbił się od Jarosława Niezgody, w zamieszaniu pod bramką Górnika najwyżej był Karol Podliński i wpakował piłkę do siatki – remis w 90+7’ i eksplozja radości na trybunach. To była nagroda za cierpliwość i za zmiany, które odmieniły obraz gry w końcówce.

Dla Pogoni to punkt, który ma znaczenie w tabeli – zajmują teraz 12. miejsce z 27 punktami, podczas gdy Górnik pozostaje na 16. pozycji z 16 punktami i wciąż będzie musiał szukać punktów w kolejnych meczach. Dodatkowy smaczek tego pojedynku to fakt, że w Pogoni wystąpili byli gracze Górnika: Marcin Flis, Damian Jakubik i właśnie Karol Podliński – ten ostatni złapał się za głowę, by chwilę później świętować.

Na koniec noty taktyczne i spojrzenie w przyszłość: Pogoń u siebie pokazała charakter i potrafiła wyciągnąć rezultat w dramatycznych okolicznościach, ale przed drużyną nadal praca do wykonania. Za tydzień wyjazd do Niepołomic , a potem kolejne domowe spotkania – czasu na odpoczynek niewiele, ale trybuny Siedlec znów będą liczyć na zespół.

Pogoń SiedlceStatystykaGórnik Łęczna
1Gole1

Autor: redakcja sportowa kochamsiedlce.pl