Pasy w autokarze ratują życie - pasażerowie wciąż je ignorują

2 min czytania
Pasy w autokarze ratują życie - pasażerowie wciąż je ignorują

FOT. KMP w Siedlcach

Zapięcie pasów w autokarze to nie uprzejmość, lecz jedyna skuteczna ochrona przed siłami fizyki. Policja z Radomia przypomina, że odpowiedzialność pasażera trwa od chwili zajęcia fotela aż po bezpieczne zejście z jezdni.

W praktyce wielu pasażerów traktuje obowiązek wybiórczo i zapomina o nim tuż po wejściu do autobusu. Przy nagłym hamowaniu lub przewróceniu się pojazdu osoba nieprzypięta zostaje wyrzucona z fotela z ogromną siłą - uderza w sufit, szyby lub innych podróżnych. Jak podaje Policja:

“Pasy w autobusie? Tak, to prawo i rozsądek!”

Według komunikatu Wydziału Ruchu Drogowego KWP zs. w Radomiu zapięcie pasów to nie tylko zasadniczy element ochrony, ale też wymóg prawny - art. 39 oraz art. 45 ustawy Prawo o ruchu drogowego. Policja podkreśla, że prosta czynność zajmująca sekundę ma realny wpływ na bezpieczeństwo podróży.

Statystyka przytoczona w materiale Policyjnym mówi wprost: Zapięte pasy co najmniej dwukrotnie zwiększają szanse przeżycia wypadku. To argument nie do odrzucenia podczas planowania podróży autokarem.

Inny krytyczny moment to wysiadanie. Autokary tworzą rozległe martwe pola wokół siebie, w których kierowca nie jest w stanie zobaczyć pieszego mimo lusterek. W komunikacie Policji pojawia się apel: “bądź odpowiedzialny od momentu zajęcia fotela, aż po bezpieczne zejście z jezdni.” Przy wycieczkach szkolnych funkcję przypominającą powinni pełnić opiekunowie - nauka zasad ma chronić najmłodszych.

Policja, powołując się na obserwacje i kampanie informacyjne, wskazuje na dwa priorytety - zapinanie pasów podczas jazdy i zachowanie szczególnej ostrożności przy wysiadaniu. Służby przypominają, że ochrona pojazdu działa w pełni tylko wtedy, gdy pasażer pozostaje w fotelu przypięty pasami.

Scenariusz jest prosty - zapiąć pasy i ostrożnie wysiąść, a mimo to wielu pasażerów tego nie robi; efekt może być tragiczny.

na podstawie: KMP w Siedlcach.

Autor: krystian