Oszuści wyłudzili 100 tys. zł - zastraszyli 25-latkę milionową karą

2 min czytania
Oszuści wyłudzili 100 tys. zł - zastraszyli 25-latkę milionową karą

Zastraszana przez rzekomego pracownika banku 25-latka z Siedlec straciła 100 000 zł po serii poleceń - zaciągnęła pożyczkę, wpłaciła 50 000 zł do Bitomatu i przekazała kolejne 50 000 zł „mobilnemu kantorowi”. Sprawca powoływał się na rzekome przepisy prawa i groził jej 1 000 000 złotych oraz karą 3 lat pozbawienia wolności.

We wtorek 17 marca kobieta odebrała telefon od mężczyzny podającego się za pracownika banku. Rozmówca powiedział, że na jej dane ktoś zaciągnął kredyt w wysokości 47 tys. zł i że środki wpłynęły na konto innej osoby. Podczas rozmowy budował presję i zakazał kontaktów z innymi osobami.

Sprawca, jak podaje źródło, powoływał się na przepisy prawa bankowego i ostrzegał, że ujawnienie sprawy rzekomo grozi jej 1 000 000 złotych oraz karą 3 lat pozbawienia wolności. W trakcie oszustwa poszkodowana otrzymywała SMS-y z BIK o zaakceptowanym wniosku kredytowym i o rzekomym objęciu jej obserwacją przez policję w Warszawie . Pod presją strachu wykonała polecenia rozmówcy.

Kobieta zaciągnęła pożyczkę, wpłaciła 50 000 złotych do Bitomatu i przekazała kolejne 50 000 złotych dwóm mężczyznom, którzy przyjechali jako rzekomy „mobilny kantor”. Miała wpłacić jeszcze 10 000 zł następnego dnia. Dopiero w nocy zaczęła samodzielnie wyszukiwać informacje i zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. Łącznie straciła 100 000 złotych.

Sprawa ilustruje klasyczny mechanizm oszustwa „na pracownika banku” - wywołanie paniki, izolacja ofiary i szybkie przemieszczenie gotówki. Ten przypadek pokazuje, jak strach i presja czasu obniżają czujność i prowadzą do decyzji kosztownych dla ofiary.

Pokrzywdzona zgłosiła zdarzenie odpowiednim służbom. W komunikacie przypomniano zasady bezpieczeństwa i zachęcono do konsultacji z bankiem lub bliskimi w razie podejrzeń.

pracownicy banków nigdy nie proszą o zaciąganie kredytów ani przekazywanie pieniędzy
Policja ani bank nie nakazują zachowania tajemnicy pod groźbą kary
nie należy działać pod presją czasu ani wykonywać poleceń nieznanych osób
każdą podejrzaną sytuację należy skonsultować z bliskimi lub bezpośrednio z bankiem
kom. Ewelina Radomyska

na podstawie: Policja Siedlce.

Autor: krystian