[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga: Pogoń Siedlce – GKS Tychy 0:1. Goście przerwali serię bez zwycięstwa

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga: Pogoń Siedlce – GKS Tychy 0:1. Goście przerwali serię bez zwycięstwa

W 28. kolejce Betclic 1. ligi Pogoń Siedlce przegrała u siebie z GKS-em Tychy 0:1. Na Stadionie ROSRRiT długo pachniało bezbramkowym remisem, ale w 76. minucie goście trafili raz, a to wystarczyło, by wywieźć z Siedlec pełną pulę.

Mecz miał momentami charakter bardziej szarpany niż otwarty. Już w pierwszym kwadransie zrobiło się nerwowo, bo siedlczanie szybko obejrzeli żółtą kartkę, a po chwili doszedł kolejny upomniany zawodnik gospodarzy. To dobrze oddawało przebieg spotkania – walki było sporo, płynności mniej, a każda próba rozkręcenia gry kończyła się przerwaniem akcji albo szybkim powrotem do ostrożności.

Bezbramkowa pierwsza połowa, ale napięcie rosło

Do przerwy wynik nie drgnął i trudno się dziwić, bo oba zespoły długo szukały sposobu, żeby przebić się przez szczelnie ustawione formacje. Pogoń, która w tabeli zajmuje 14. miejsce i przed tym spotkaniem miała 30 punktów, z pewnością liczyła na więcej, zwłaszcza przed własną publicznością. Z kolei GKS Tychy, zamykający stawkę, przyjechał do Siedlec z dorobkiem 18 punktów i świadomością, że każda strata może tylko pogorszyć sytuację.

Po zmianie stron obraz gry wciąż nie układał się w stronę gospodarzy. Tempo falowało, pojawiały się kolejne korekty personalne, ale długo brakowało ostatniego, naprawdę precyzyjnego podania. W 60. minucie obie strony sięgnęły po pierwsze roszady, jednak dopiero później mecz zaczął powoli przesuwać się w stronę rozstrzygnięcia.

Ryguła wszedł do historii, Pogoń nie znalazła odpowiedzi

Kluczowy moment przyszedł w 76. minucie. Tylko jeden cios wystarczył GKS-owi Tychy, a autorem gola został 17-letni Tymoteusz Ryguła. Dla młodego zawodnika był to szczególny wieczór, bo trafił do siatki w swoim debiucie w wyjściowym składzie i od razu przesądził o losach spotkania. Dla gości oznaczało to także coś więcej niż tylko trzy punkty – przerwanie długiej serii bez zwycięstwa, która ciągnęła się przez osiem miesięcy.

Pogoń po stracie bramki ruszyła jeszcze po wyrównanie, ale odpowiedź nie przyszła. W końcówce gospodarze wykonywali kolejne zmiany, próbując dorzucić świeżość i podkręcić tempo, lecz tyszanie dobrze dowieźli prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego L. Ostrowskiego. Na tablicy wyników zostało 0:1, a siedleccy kibice mogli czuć niedosyt, bo przy takim układzie tabeli każdy domowy mecz ma swoją wagę.

Dla Pogoni to kolejny sygnał, że w końcówce sezonu trzeba będzie szukać punktów bardzo uważnie. Przed zespołem z Siedlec teraz wyjazd do Pogoń Grodzisk Mazowiecki , a potem domowe starcie z Miedzią Legnica . GKS Tychy z kolei już za kilka dni podejmie ŁKS Łódź i będzie próbował pójść za ciosem po długo wyczekiwanym przełamaniu.

Pogoń SiedlceStatystykaGKS Tychy
0Gole1