Na rowerze łatwo o kosztowny błąd - mandaty sięgają 2500 zł

Na rowerze łatwo o kosztowny błąd - mandaty sięgają 2500 zł

Na rowerze wystarczy chwila nieuwagi, by przejażdżka skończyła się mandatem sięgającym 2500 zł. Policja przypomina, że bezpieczeństwo zależy nie tylko od warunków na drodze, ale przede wszystkim od zachowania rowerzysty i kierowców. Funkcjonariusze zwracają też uwagę na obowiązkowe wyposażenie roweru i trzeźwość.

Rower pozostaje jednym z najpopularniejszych środków transportu. Jest tani w utrzymaniu, ekologiczny i poprawia kondycję, ale na drodze nie wybacza błędów. Policja podkreśla, że na bezpieczeństwo wpływają zarówno pora dnia, jak i pogoda, jednak najwięcej zależy od samych uczestników ruchu. Rowerzysta musi znać przepisy, przewidywać zagrożenia i jechać tak, by nie zaskoczyć innych.

Jeśli w danym miejscu nie ma drogi przeznaczonej specjalnie dla rowerów albo nie można z niej korzystać, na przykład przez roboty drogowe, kierujący rowerem powinien poruszać się poboczem. Gdy pobocze nie nadaje się do jazdy, dopuszczalna jest jezdnia, możliwie blisko prawej krawędzi. Przepisy wprost zabraniają jazdy rowerem po drogach ekspresowych i autostradach.

Policja przypomina też o zasadach korzystania z chodnika i drogi dla pieszych. W takich sytuacjach rowerzysta ma jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować pieszym. To właśnie ten fragment przepisów najczęściej decyduje o tym, czy zwykła przejażdżka kończy się bezpiecznie, czy nagłym niebezpieczeństwem dla przechodniów.

Znaczenie ma również zachowanie kierowców samochodów. Muszą respektować pierwszeństwo przejazdu rowerzystów w miejscach wskazanych przepisami. Policja zwraca uwagę, że bezpieczeństwo na drogach zależy od obu stron - od ostrożności rowerzysty i od reakcji innych uczestników ruchu.

Funkcjonariusze przypominają także o wyposażeniu roweru i o zabezpieczeniu samego rowerzysty. Przepisy nie nakładają jeszcze obowiązku używania kasków ochronnych ani elementów odblaskowych, ale kask chroni głowę, a kamizelka, szelki czy opaski odblaskowe pomagają kierowcom dostrzec cyklistę, szczególnie przy gorszej pogodzie i po zmroku.

Najostrzejszy komunikat dotyczy jednak alkoholu. Za kierowanie rowerem po użyciu alkoholu, czyli przy stężeniu od 0,2 do 0,5 promila, grozi mandat w wysokości 1000 złotych. Gdy rowerzysta jest w stanie nietrzeźwości, powyżej 0,5 promila, kara rośnie do 2500 złotych. Policja nie ma wątpliwości - pijany rowerzysta stwarza zagrożenie dla siebie i dla innych, a jazda slalomem albo nagłe, nieprzewidywalne manewry mogą skończyć się tragedią.

Najgroźniejsza jest tu pozorna zwyczajność. Rower wygląda niewinnie, ale jeden zły ruch, brak odblasku albo alkohol potrafią zamienić zwykły przejazd w bardzo kosztowną i niebezpieczną sytuację.

na podstawie: Policja Siedlce.