[PIŁKA NOŻNA] Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Siedlce 1:0. Gol w 6. minucie rozstrzygnął mecz w Betclic 1. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Siedlce 1:0. Gol w 6. minucie rozstrzygnął mecz w Betclic 1. lidze

Szósta minuta wystarczyła, by piątkowy mecz w Bielsku-Białej ułożył się po myśli gospodarzy. Lucjan Klisiewicz trafił głową po dośrodkowaniu Toki Hirosawy, a Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało z Pogonią Siedlce 1:0 w 10. kolejce Betclic 1. ligi. Dla siedleckich kibiców to szczególnie frustrujący przebieg: ich drużyna miała niemal całe spotkanie, by odpowiedzieć na wczesną bramkę, lecz wynik nie zmienił się już ani razu.

Główka Klisiewicza ustawiła mecz

Akcja, która rozstrzygnęła spotkanie, zaczęła się od dośrodkowania Hirosawy z lewej strony. Klisiewicz skierował piłkę do bramki głową i już od 6. minuty to Pogoń musiała szukać wyrównania na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. Tak szybka strata gola nie oznaczała jeszcze przegranego wieczoru, ale z każdą kolejną minutą rosło znaczenie tej jednej sytuacji.

Pierwsza część nie przyniosła następnych trafień. W zapisie meczowych zdarzeń po golu pojawiły się za to dwie żółte kartki dla gości: w 16. minucie upomniany został M. Marzec, a pięć minut później S. Kobusiński. Do szatni bielszczanie schodzili więc z prowadzeniem 1:0. Była to skromna zaliczka, lecz przy przebiegu tego spotkania okazała się wystarczająca.

Sam mecz trudno zaliczyć do tych, które porywają liczbą bramkowych zwrotów akcji. Jedyny gol padł bardzo wcześnie, a później na tablicy wyników utrzymywał się ten sam rezultat. Z perspektywy Siedlec oznaczało to długie oczekiwanie na odpowiedź, która ostatecznie nie nadeszła.

Stawka dla gospodarzy była przy tym wyraźna. Podbeskidzie w dziewięciu wcześniejszych meczach sezonu 2026/27 nie zdołało wygrać ani razu. Jeszcze 8 października, dzień przed spotkaniem z Pogonią, opisywano jego serię bez ligowego zwycięstwa, trwającą już trzeci miesiąc. Jednocześnie zespół pozostawał niepokonany u siebie. Siedlczanie przyjechali zatem na teren rywala, który długo czekał na wygraną, ale własnego stadionu nie oddawał łatwo.

Zmiany nie odmieniły wyniku

W drugiej części trenerzy sięgnęli po rezerwowych. Podbeskidzie zaczęło zmiany w 65. minucie, kiedy A. Iwańczyk zastąpił O. Sewerzyńskiego. Minutę później nowy zawodnik gospodarzy zobaczył żółtą kartkę. Pogoń dokonała dwóch roszad w 71. minucie: za L. Trepkę wszedł J. Barczak, a miejsce upomnianego wcześniej S. Kobusińskiego zajął C. Demianiuk.

Bielszczanie odpowiedzieli kolejnymi zmianami w 72. minucie. Boisko opuścili M. Rakoczy i T. Hirosawa, a zastąpili ich D. Takač oraz K. Gach. Rakoczy trafił do Podbeskidzia na początku września na wypożyczenie z Górnika Zabrze. Klub szukał wtedy wzmocnienia po siedmiu kolejkach bez zwycięstwa; piątkowy mecz przyniósł mu wreszcie długo wyczekiwany przełom.

W 80. minucie z murawy zszedł autor jedynej bramki, Klisiewicz, zmieniony przez Y. Shikavkę. W tym samym momencie K. Smoliński zastąpił M. Urynowicza. Pogoń wykorzystała jeszcze dwa miejsca w składzie w 87. minucie: R. Makowski wszedł za D. Szuprytowskiego, a N. Zielonka za E. Dzięcioła. W 90. minucie P. Klimek zmienił M. Rosołka. Tuż przed końcem żółtą kartkę obejrzał także Shikavka. Żadna z tych roszad nie przyniosła drugiego gola.

Podbeskidzie zakończyło więc dziewięciomeczowe oczekiwanie na pierwszą wygraną w sezonie. W zestawieniu ligowym przy tym spotkaniu gospodarze mają 11 punktów i zajmują 13. miejsce, a Pogoń ma punkt więcej i jest dziesiąta. Dla siedlczan najbliższą okazją do poprawy nastrojów będzie mecz u siebie z Puszczą Niepołomice 15 października. Potem, 18 października, również w Siedlcach zagrają ze Stalą Rzeszów.

Podbeskidzie Bielsko-BiałaStatystykaPogoń Siedlce
1Gole0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły