[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Siedlce – Stal Rzeszów 3:4 w Betclic 1. lidze. Siedlczanie jadą do Opola po meczu pełnym zwrotów

[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Siedlce – Stal Rzeszów 3:4 w Betclic 1. lidze. Siedlczanie jadą do Opola po meczu pełnym zwrotów

Za tydzień Pogoń pojedzie do Odry Opole z poczuciem, że w niedzielę w Siedlcach była blisko odrobienia strat, które jeszcze przed godziną gry wyglądały na ogromne. Pogoń Siedlce przegrała ze Stalą Rzeszów 3:4, choć po pierwszej połowie na Stadionie ROSRRiT było 0:3, a gospodarze mieli później rzut karny na remis. Ten wynik zostawia niedosyt, ale też pokazuje, że siedlczanie potrafili wrócić do meczu, gdy sytuacja zrobiła się wyjątkowo trudna.

Najbliższy ligowy wyjazd do Opola zaplanowano na 25 października. Trzy dni później Pogoń zagra na wyjeździe z Tychami 71 w 1/16 finału Pucharu Polski. Kalendarz nie daje więc wiele czasu na rozpamiętywanie niedzielnej porażki. Siedlczanie muszą przede wszystkim wyciągnąć wnioski z obu twarzy, jakie pokazali przeciwko Stali: tej z pierwszej połowy, gdy w krótkim odstępie stracili trzy gole, i tej z drugiej, gdy dwukrotnie byli o jedną bramkę od remisu.

Trzy gole Stali w dziewięć minut, szybka odpowiedź Pogoni

Przez ponad pół godziny wynik pozostawał bezbramkowy. W 27. minucie żółtą kartkę obejrzał M. Thiede ze Stali, ale najważniejsze wydarzenia tej części spotkania miały dopiero nadejść. W 34. minucie S. Goss dał rzeszowianom prowadzenie. Trzy minuty później V. Krasovskiy podwyższył na 0:2, a w 42. minucie trafił ponownie. Pogoń schodziła z boiska przy stanie 0:3 – dla miejscowych kibiców był to trudny obrazek.

Na drugą połowę siedlczanie wrócili ze zmianą: Szymon Kobusiński zastąpił M. Marca. Stal również dokonała dwóch roszad, a jedną z nowych twarzy w jej zespole był Aleksander Buksa. Gospodarze błyskawicznie zmniejszyli straty. W 48. minucie bramkę zdobył Ernest Dzięcioł, a już w 50. Cezary Demianiuk trafił na 2:3. W kilka chwil mecz, który wydawał się wymykać Pogoni, znów stał się otwarty.

Największa szansa na wyrównanie przyszła w 54. minucie. Siedlczanie mieli rzut karny, do piłki podszedł Kobusiński, lecz uderzył w poprzeczkę. Zamiast 3:3 pozostało 2:3. To właśnie ta akcja będzie zapewne najdłużej wracać w rozmowach po spotkaniu: Pogoń wykonała ogromną pracę, by odrobić dwa gole, ale nie wykorzystała okazji na zmazanie całej straty.

Buksa przywrócił Stali przewagę, Demianiuk dał jeszcze nadzieję

Rzeszowianie odpowiedzieli w 61. minucie. Buksa zdobył bramkę na 2:4 i Pogoń znów musiała gonić rywali. Gospodarze nie zakończyli jednak tego pościgu. W 80. minucie Demianiuk trafił po raz drugi, zmniejszając różnicę do jednego gola. Przy stanie 3:4 siedlczanie walczyli o remis do ostatnich chwil, lecz Stal utrzymała prowadzenie. W 90. minucie żółtą kartkę zobaczył jeszcze D. Jakubik z Pogoni.

W ligowym zestawieniu siedlczanie zajmują 12. miejsce z 12 punktami, a Stal jest dziewiąta i ma ich 17. Dla Pogoni, która jako cel na ten sezon wskazała utrzymanie w Betclic 1. lidze, każdy kolejny występ ma znaczenie. Zespół Adama Noconia ma teraz przed sobą wyjazd do Opola, a potem pucharowy mecz w Tychach. Awans do tej fazy wywalczył we wrześniu, pokonując Kluczevię Stargard 3:2 po dogrywce.

Niedzielne 3:4 nie daje siedleckim kibicom punktów na pocieszenie. Daje za to jasny obraz zadania przed następną kolejką: Pogoń musi uniknąć przestoju, który przeciwko Stali kosztował ją trzy bramki, i zachować skuteczność, dzięki której zdołała jeszcze wrócić do gry.

Pogoń SiedlceStatystykaStal Rzeszów
3Gole4
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły