Policjanci wbiegli na torowisko tuż przed nadjeżdżającym pociągiem

Policjanci wbiegli na torowisko tuż przed nadjeżdżającym pociągiem

FOT. KMP w Siedlcach

Policjanci z Siedlec zauważyli mężczyznę na torowisku około 500 metrów od stacji Siedlce Zachodnie. Nadjeżdżał pociąg, dlatego funkcjonariusze pobiegli na tory i sprowadzili go w bezpieczne miejsce. Później ponownie odnaleźli go po ucieczce z karetki.

We wtorek 21 lipca około godziny 19 policjanci z Zespołu Wywiadowczego Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach otrzymali zgłoszenie dotyczące mężczyzny znajdującego się w kryzysie emocjonalnym. Oficer dyżurny skierował patrol w rejon stacji kolejowej Siedlce Zachodnie.

Funkcjonariusze sprawdzali teren, gdy zauważyli osobę poruszającą się po torowisku. Mężczyzna znajdował się około 500 metrów od stacji. Radiowóz nie mógł dojechać bliżej, dlatego policjanci pobiegli wzdłuż kolejowego nasypu, a następnie wbiegli na tory.

W tym samym czasie zbliżał się pociąg. Dzięki błyskawicznej reakcji policjanci sprowadzili mężczyznę z torowiska tuż przed nadjeżdżającym składem. O interwencji powiadomili oficera dyżurnego, który skierował na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Po udzieleniu niezbędnej pomocy mężczyzna został przekazany ratownikom.

Na tym działania służb się nie zakończyły. Podczas sporządzania dokumentacji policjanci dowiedzieli się, że mężczyzna uciekł z karetki i oddalił się w nieznanym kierunku. Funkcjonariusze pojechali w rejon szpitala. Tam zauważyli go idącego chodnikiem.

Policjanci zatrzymali radiowóz w bezpiecznym miejscu i nawiązali kontakt z mężczyzną, uniemożliwiając mu dalsze oddalenie się. Oficer dyżurny skierował kolejny zespół ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze asystowali ratownikom podczas bezpiecznego doprowadzenia mężczyzny do placówki medycznej.

To jedna z tych interwencji, w których o skutku decydują sekundy, a nie rozbudowane procedury. Gdyby policjanci nie pobiegli na torowisko i nie wrócili na miejsce po ucieczce mężczyzny, sytuacja mogłaby zakończyć się tragedią. W Siedlcach zadziałały jednocześnie szybkie zgłoszenie, zdecydowanie funkcjonariuszy i współpraca z ratownikami medycznymi.

Kryzys emocjonalny może objawiać się wycofaniem, utratą zainteresowania codziennymi sprawami, mówieniem o beznadziei, rozstaniu lub śmierci. Niepokój powinny wzbudzić także ryzykowne zachowania. W takiej sytuacji nie należy zostawiać osoby samej, jeśli jej życie lub zdrowie może być zagrożone.

W razie bezpośredniego zagrożenia trzeba powiadomić służby pod numerem alarmowym 112. Szybka reakcja osoby zgłaszającej może uruchomić pomoc, zanim dojdzie do tragedii.

na podstawie: KMP w Siedlcach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Siedlcach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.